Załączniki z polskimi znakami

w dziale Opera Mail - poczta, czat, grupy dyskusyjne i kanały informacyjne
mannyp napisał(a):

Hej

Opera olewa wszystkie załączniki, jeśli choć jeden z nich ma polskie znaki w nazwie - wiadomość jest wysyłana, ale załączniki są zniknięte. Ktoś się spotkał z podobnymi objawami?

Opera 8.52 na Ubuntu 5.10, wybrane locale to pl_PL.UTF-8.

Edit
Powysylalem jeszcze troche maili sam do siebie i oto wyniki:

- Opera nie wysyła załącznika jeśli plik jest zerowej dlugości. Nieprawdopodobne ale prawdziwe - wystarczy wstawić jeden bajt do pliku i już jest ok. Z nagłówka dla tego zerowego pliku możemy wyczytać, że:
Content-Type: multipart/mixed; boundary=----------t4TrBnMgNwJLdQsVbgZUqu
MIME-Version: 1.0
Date: Wed, 08 Mar 2006 13:33:26 +0100
Message-ID: <op.s53g502h6y2ift@localhost.localdomain>
User-Agent: Opera M2/8.52 (Linux, build 1631)

- jeśli załączymy plik z polskimi literami w nazwie, Opera go oleje
Content-Type: text/plain; format=flowed; delsp=yes; charset=utf-8
MIME-Version: 1.0
Content-Transfer-Encoding: 8bit
Date: Wed, 08 Mar 2006 13:32:48 +0100
Message-ID: <op.s53g4ytz6y2ift@localhost.localdomain>
User-Agent: Opera M2/8.52 (Linux, build 1631)

- wysłalem wiadomość przez webmail z plikiem z polskimi literami, Opera niestety oznajmiła, że żadnego załącznika nie widzi.
MIME-Version: 1.0
Content-Type: multipart/mixed; boundary="----=_NextPart_7e3427db.6df2eecc6cb3_c28cc5757f"

Manny

AbdulMumit napisał(a):

Potwierdzam dla o9tp2, Windows XP SP2:

  1. Pustego pliku nie da się załączyć do wiadomości metodą „przeciągnij i upuść”. Po kliknięciu ikonki „Dołącz plik” udaje się, tzn. załącznik widnieje na liście dodanych do edytowanego e-maila. Po wyświetleniu _otrzymanego_ e-maila w Operze na liście jest przy nim ikonka załącznika, ale nie widać go, nie można z nim niczego zrobić.
  2. Plik o niezerowej wielkości zawierający polskie znaki w nazwie załącza się skutecznie dowolną metodą. Po odebraniu objawy, jak wyżej.

W obu wypadkach jednak załącznik jest wysyłany prawidłowo, co łatwo sprawdzić otwierając wiadomość na serwerze (np. ssh + pine albo webmail).

szyk napisał(a):

Originally posted by mannyp:

Opera olewa wszystkie załączniki, jeśli choć jeden z nich ma polskie znaki w nazwie - wiadomość jest wysyłana, ale załączniki są zniknięte.


Od dawna (czyli pewnie od zawsze) tak jest pod Linuksem. :/

Pavel84 napisał(a):

Załączniki podczas wysyłania rosną o około 1/3 z powodu kodowania ich na wersję 7bit. Opera nie wysyła załączników o zerowej długości. Możecie mi powiedzieć na jakiej podstawie sądziliście, że Opera z zera zrobi 1/3 bita? smile
Co chcecie w takim przypadku wysłać? Nazwę pliku? Plik o takiej długości chyba nawet nie istnieje fizycznie na dysku. Tylko jego nazwa siedzi sobie w tablicy alokacji.
Nie chcę być upierdliwy ani złośliwy. Tak tylko, na chłopski rozum, coś mi tutaj nie gra... sherlock

Co do załączników z polskimi ogonkami w nazwie to faktycznie jest utrudnienie. Szczególnie, że jest problem nawet z odbiorem takiego załącznika.

mannyp napisał(a):

Czyli jak system operacyjny kopiuje plik o zerowej długości to jest coś nie halo? ;-)

Na czym polega problem w wysyłaniu pliku o zerowej długości? Kodowanie nie ma tu nic do tego IMO - 0 bajtów na wejściu, 0 na wyjściu, a według Twojej logiki niemożliwe byłoby wysyłanie plików, których wielkość nie jest wielkorotnością 3 ;-). Jeśli standard explicite określa, że zerowej długości pliki nie są dołączane to inna sprawa, nie chce mi się szperać po RFC w tej chwili (kiedyś sam napisałem klienta SMTP/POP3 jako projekt z programowania sieciowego :]), byłem po prostu zaskoczony taką sytuacją. Pobawilem się chwilę wysyłaniem załączników o zerowej długości przez mój webmail (home.pl), po odebraniu plik niby jest załączony, ale nie można go zapisać, a gdy plik nie ma rozszerzenia, to w wiadomośći wynikowej dodano .txt (nowy -> nowy.txt)...

Ok, to w sumie malo pożyteczne rozważania ;-). Ważniejsze raczej jest to, że chyba przydałoby się bugreport przygotować...

Pavel84 napisał(a):

Originally posted by mannyp:

Ok, to w sumie malo pożyteczne rozważania ;-). Ważniejsze raczej jest to, że chyba przydałoby się bugreport przygotować...


Ale tylko w sprawie polskich znaków. Nadal nie widzę sensu w wysyłaniu pustych plików. A właściwie ich nazw.

AbdulMumit napisał(a):

To ja podam przykład sytuacji, gdy potrzebujemy wysłać plik o zerowej długości:
Odbiorcą e-maila jest lama ledwo rozumiejąca, co się do niej mówi, jeśli używa się zbyt trudnych terminów, jak „stworzyć plik o zerowej długości i nadać mu nazwę xyz.zyx”. Wysyła jej się więc pusty plik o nazwie… delorie.html i mówi „Skopiuj go do swojego katalogu na serwerze”. Po co? Po to.

A na poważnie: nie klient poczty ma decydować o tym, wysyłanie czego ma sens, a czego nie. Chce wysłać pusty plik? Dziękuję. Chcę wysłać plik .doc? Proszę bardzo. Chcę wysłać uszkodzone archiwum zip? Ależ proszę bardzo!

Pavel84 napisał(a):

No dobra. Przekonałeś mnie. To gdzie ten bugreport pod którym mogę się podpisać? smile