wielkosc instalacji

w dziale Wersje beta, testowe i rozwojowe
belek napisał(a):

co opera tak rosnie w rozmiarze? niedlugo do 1GB dojdzie instalator smile

Jakub81 napisał(a):

Teraz dołączone są wszystkie języki. Po zainstalowaniu folder "locale" (z wersjami językowymi) ma 6,5 MB - więcej niż cała Opera 8.54 o IMO to jest kompletnie bez sensu, język przecież wybiera się tylko raz. To już lepiej byłoby dołączyć plugin Flasha.

archetwist napisał(a):

Originally posted by Jakub81:

Teraz dołączone są wszystkie języki. Po zainstalowaniu folder "locale" (z wersjami językowymi) ma 6,5 MB - więcej niż cała Opera 8.54 o IMO to jest kompletnie bez sensu, język przecież wybiera się tylko raz.


Może to tylko przejściowa niedoróbka. Przecież podczas instalacji (MSI) wybiera się język.

jasisz napisał(a):

IMHO dołączanie 65 (!) sporych plików językowych do instalki jest bez sensu.
O wiele sensowniejszym rozwiązaniem jest zrobienie (w wersji finalnej) instalek dla konkretnych panstw, albo ich grup, w których dodatkowe języki ściągałoby się np. w oknie dialogowym przy pierwszym uruchomieniu.

quiris napisał(a):

Originally posted by jasisz:

IMHO dołączanie 65 (!) sporych plików językowych do instalki jest bez sensu.


Dlaczego 65? W tej chwili dołączone są 23 pliki. Ja widzę dobre strony takiej operacji. Wymusza to na OS ASA przygotowanie na premierę oprócz angielskiej wersji, również pozostał 22 lokalizacje. Dzięki temu nie będzie takiej sytuacji, że wychodzi tylko nowa wersja Opery tylko po angielsku.

adas napisał(a):

Ale niech ten instalator nie istaluje innych jezyków niż wybrany przez użytkownika.

jasisz napisał(a):

Dziwnym trafem 6,5 MB zmieszało się w mojej głowie z ilością plików wink

quiris napisał(a):

Originally posted by quiris:

Ja widzę dobre strony takiej operacji.

Trochę inne dobre strony (od strony Opery Software) widzi Tim Altman: http://my.opera.com/desktopteam/blog/show.dml/298141#comment1754390

Zajec napisał(a):

Originally posted by jasisz:

IMHO dołączanie 65 (!) sporych plików językowych do instalki jest bez sensu.
O wiele sensowniejszym rozwiązaniem jest zrobienie (w wersji finalnej) instalek dla konkretnych panstw, albo ich grup, w których dodatkowe języki ściągałoby się np. w oknie dialogowym przy pierwszym uruchomieniu.


Chyba dużo sytuacji musiało Cię ominąć.

Z wersjami zlokalizowanymi były same kłopoty. Strona główna serwowała co innego, /lang/pl też potraifł coś innego zarzucać. Czasam w ogóle nic nie serwowało userwoci wersji polskiej i musiał ręcznie instalować plik językowy.

Dla mnie to super krok ze storny OASA. Mogliby to jeszcze pod Linuksem zrobić.

jasisz napisał(a):

Kojarzę sytuację, o której wspominasz i jakoś nie mogę uwierzyć, że nie da się tego zrobić dobrze... Jest to trochę takie obejście problemu nie z tej strony co, oczywiście wyłącznie moim zdaniem, trzeba było go obejść.

Zajec napisał(a):

A co powiesz na komentarz Tima, do którego link podał quiris?

Może "domowe" programy można kompilować z różnymi plikami językowymi bez testowania. Ale Opera idzie do tysęcy użytkowników.

jasisz napisał(a):

Pewnie nie do końca rozumiem "realase testing" w takim przypadku. Zostaje "tylko" (a może aż) sprawdzić czy ktoś czegoś nie sknocił przy kompilowaniu samej instalki i czy wszystko z nią w porzadku.
To tylko pliki językowe, przecież wszyscy dobrze wiemy, że lokalizacje w Operze w żaden sposób nie wnikają w nią głębiej i z zasady nie są w stanie sprawić żadnych dodatkowych problemów...
Każdy z tych plików i tak i tak przechodzić musi jakieś testy - zostaje więc sprawdzenie samych instalek.
Rozumiem w zupełności, że nie robi się tego przy weekly, bo wówczas to rzeczywiście byłby przerost formy, a raczej pracy, nad treścią.
Ale szczerze liczę, że już przy wersji final zostanie to zrobione - zaoszczędzone megabajty będzie mozna liczyć w milionach. To jest naprawdę sporo.

A nawet jeżeli Opera ASA uzna, że to za dużo roboty to pozostaje jeszcze wiele "kompromisowych" dróg: np. załączanie wszystkich języków jedynie samego procesu instalacji i automatyczne "dociąganie" potem wybranego języka, albo też wprowadzenie "grup językowych" (np. w jednym buildzie polski, czeski, słowacki, ukraiński, rosyjski i białoruski"), a pewnie jest jeszcze wiele lepszych pomysłów.

EDIT: Z tego co ja zauważyłem to właśnie "domowe" programy, które idą do mniejszej ilości użytkowników mają w sobie wszystkie jezyki. Wszelkie skierowane do większej grupy ludzi mają wersje zlokalizowane, tak jest również u najpoważniejszych konkurentów na rynku przeglądarek.

nunio napisał(a):

Originally posted by jasisz:

Wszelkie skierowane do większej grupy ludzi mają wersje zlokalizowane,



Skype?

jasisz napisał(a):

Oczywiście, że znajdą się wyjątki i o nawet liczne, ale zauważcie, że PRAWIE wszystkie programy, portale i usługi, które np. w Polsce odnoszą sukces są w pełni zlokalizowane, taka strategia się więc przyjeła. Żeby daleko nie szukać (i nie mówię tu o jakości tych programó, tylko po prostu wymieniam te, które przychodza mi na myśl, sukces z pewnością odniosły, więc komentarze w stylu: "wzorowanie sie na Win/Firefoxie jest złe" są nie na miejscu): Windows, Firefox, GG (trochę dziwny przykład, bo to polski program, ale rzeczywiście osiągneło ono sukces pomimo istnienia takich programów jak ICQ, MSN itp. - moim zdaniem dzięki temu, że program był "polski" i do polskiego użytkownika przystosowany), Office, Google, Mambo, Wikipedia i wiele wiele innych.
Mi np. nie przeszkadzałoby pobranie Opery final w wersji classic i nawet działanie na niej po angielsku, ale większość użytkowników woli zadowolić się nawet tanimi, polskimi podróbkami programów, czy portali. Większość krajów, w tym Polska, to (niestety) nie Skandynawia i u nas pomimo tego, że dzieci teoretycznie uczą się angielskiego to później i tak mają z nim często spore problemy, więc wybierają sobię "prostszą drogę".
A co Do Skype'a to zapewne słyszałeś o tym: http://www.internetstandard.pl/news/80191.html (pierwszy link jaki mi wysoczył w googlach wink )

quiris napisał(a):

Originally posted by jasisz:

Oczywiście, że znajdą się wyjątki i o nawet liczne, ale zauważcie, że PRAWIE wszystkie programy, portale i usługi, które np. w Polsce odnoszą sukces są w pełni zlokalizowane, taka strategia się więc przyjeła. Żeby daleko nie szukać (i nie mówię tu o jakości tych programó, tylko po prostu wymieniam te, które przychodza mi na myśl, sukces z pewnością odniosły, więc komentarze w stylu: "wzorowanie sie na Win/Firefoxie jest złe" są nie na miejscu): Windows, Firefox, GG (trochę dziwny przykład, bo to polski program, ale rzeczywiście osiągneło ono sukces pomimo istnienia takich programów jak ICQ, MSN itp. - moim zdaniem dzięki temu, że program był "polski" i do polskiego użytkownika przystosowany), Office, Google, Mambo, Wikipedia i wiele wiele innych.

Tak się zastanawiam, czytajac powyższe słowa, o co ci chodzi. Przecież Opera 9 jest w pełni zlokalizowana i będzie taka w dniu premiery (co wg różnych głosów ma nastąpić już za 3 dni).

belek napisał(a):

wszyscy ktorym instaluje opera chca polska wersje... wiec jesli instalator uruchomi sie po polsku i zainstaluje polska wersje wiele osob moze dzieki poznac opere...
p.s.
no dwa ostatnie buiuldy sa u mnie bardzo stabilne - moze rzeczywiscie juz lada dzien wyjdzie finalna wersja

quiris napisał(a):

Originally posted by belek:

wszyscy ktorym instaluje opera chca polska wersje... wiec jesli instalator uruchomi sie po polsku i zainstaluje polska wersje wiele osob moze dzieki poznac opere...


Skoro tak jest od dawna, więc czemu jasisz o tym pisze?

jasisz napisał(a):

Chodziło mi o to, że istnieje spora różnica pomiędzy zlokalizowaną wersją programu z jednym językiem (tak jak było w Operze dotychczas), a wersją ze wszystkimi językami (jak to było w ostatnich buildach). - mój przedostatni post

Natomiast w ostatnim chciałem pokazać nuniowi, że myli się komentując jedno zdanie z tamtego posta, wyrwane z kontekstu. Nigdzie nie jest tam napisane, że Opera nie jest zlokalizowana... Chciałem jedynie pokazać mu, że lokalizowanie programów to ważna sprawa.

quiris napisał(a):

Originally posted by jasisz:

Chodziło mi o to, że istnieje spora różnica pomiędzy zlokalizowaną wersją programu z jednym językiem (tak jak było w Operze dotychczas), a wersją ze wszystkimi językami (jak to było w ostatnich buildach). - mój przedostatni post

No różnica jest taka, że teraz instalka jest w formacie MSI, natomiast poprzednio był WISE. Co i tak z punktu widzenia ZU nie ma żadnego znaczenia, poza tym, że obecnie musi pociągnać 2MB więcej (z czego 0.7MB to sam narzut technologii MSI, a reszta to lokalizacje). Ale to jest pryszcz. Najważniejsze jest, że będziemy mieli polską wersję już od momentu ogólnoświatowej premiery, dzięki czemu Opera w Polsce zyska dzięki ogólnoświatowemu szumowi w związku z tym wydarzeniem. Mnie jednak martwi ten błąd z Onetem. Jak go nie poprawią do wtorku to będzie wtopa cry

jasisz napisał(a):

Oczywiście, że fakt premiery lokalizacji razem z premierą samej 9 jest czymś świetnym, mam głębokoą nadzieję (a nawet przekonanie), że rekord z "1 million download challenge" zostanie pobity wink
Jednak ja i kilka osób troche inaczej patrzymy na te 2 dodatkowe MB. Oczywiście to już nie czasy wdzwanianego dostępu do internetu, jednak... Troszkę mi to sie kłóci z wizerunkiem "fast and small", poza tym jak będzie kilka milionów ściągnięć w te parę dni (mam nadzieję wink )to jest to sporo większe obciążenie dla serwerów, więc również dodatkowe koszta.
Mam jednak nadzieję, że wiedzą co robią. I bardzo mnie ciekawi co to za kampanię szykują smile

daroc napisał(a):

Jak ludzie ściągaliby wersję angielską, a 10 minut później - zlokalizowaną (np. polską), to obciążenie byłoby nie mniejsze. wink

Chociaż szczerze mówiąc, osobiście już od co najmniej pół roku korzystam z wersji angielskiej, i nowa, zajmująca 2 MB więcej instalacja raczej tego nie zmieni. Przyzwyczaiłem się... left

Zaufany napisał(a):

W sumie to bardzo ciekawe się robi. Może Opera wypuści dwie wersje dla systemów Microsoftu: internacjonalną i angielską? Systemy uniksowate mają bowiem bardzo dużo różnych wersji i jakoś to działa.

Jakub81 napisał(a):

Originally posted by Big_Z:

Może Opera wypuści dwie wersje dla systemów Microsoftu: internacjonalną i angielską?


Tak właśnie zrobili
http://my.opera.com/polski/forums/topic.dml?id=143545&t=1150735563&page=1#comment1606125

adas napisał(a):

Originally posted by quiris:

Mnie jednak martwi ten błąd z Onetem. Jak go nie poprawią do wtorku to będzie wtopa


Wtopa? Da się to jakoś ominąć?

d.i.z. napisał(a):

Originally posted by adas:

Wtopa? Da się to jakoś ominąć?


Da się. Burnout przygotował userjs - mms.js (wątek)

Z tym, że uwaga na prywatność bo adresy wszystkich oglądanych filmów muszą przelecieć przez jego serwer smile

adas napisał(a):

O... Czyli tego błęda są wstanie poprawić przez browser.js? Dla wszystkich?

quiris napisał(a):

Originally posted by adas:

O... Czyli tego błęda są wstanie poprawić przez browser.js? Dla wszystkich?

Ten userjs nie jest taki fajny właśnie z uwagi na to co napisał d.i.z. powyżej:

Originally posted by d.i.z.:

Z tym, że uwaga na prywatność bo adresy wszystkich oglądanych filmów muszą przelecieć przez jego serwer


d.i.z. napisał(a):

O... Czyli tego błęda są wstanie poprawić przez browser.js?

No niby są ale wątpie żeby się na to zdecydowali bo jak pisałem, wymaga to wykorzystania zewnętrznego serwera (privacy issue).