opera - udzial w rynku

w dziale Opera
covo napisał(a):

do licha, jakby na to nie patrzec, to jednak groteska... smile
http://www.netmarketshare.com/
- mniej niz 2%. (a do tego: z tymi klopotami, jakie nadchodza - takze niezmiennie - z kazda wersja, to lepiej nie wroze; moze mobile nadrabia za wszystko)

Jooseff napisał(a):

Opera na urządzenia mobilne (mini, mobile, Opera) ma wg tej samej strony ok. 10% rynku. Więc dużo lepiej.
Dziwi mnie spadek wszechobecnego Chrome o 3% w skali roku.

lemari napisał(a):

Originally posted by weep86:

lub filtrow blokujących statystyki.


+1

covo napisał(a):

Originally posted by weep86:

Prawdobodobnie większość używa maskowania lub filtrow blokujących statystyki.


pobozne zyczenia. Wiekszosc... Dobre sobie smile
Ale chwileczke... Jesli jest tak, ze za opere biora sie (PRZEDE WSZYSTKIM)**2 koneserzy (co-by-przez-to-nie-rozumiec), harleyowcy przegladarek - to i mozesz miec racje. W sprawie filtrow i skryptow. Tacy,(prawie) pierwsza rzecza, ktora wykonaja,to siegna po skrypty & filtry wszelakie.
Ale: jednak ciekawe ilu jest tych harleyowcow... I czy aby beda wlasnie u nich w znaczacej liczbie skrypty maskujace ua... I w to smiem watpic. Absolutnie nie na poziomie generujacym 1.7%, jesli jest tych wyczynowcow wielu.
Chyba, ze jest ich tyle,.... co kot naplakal. To i owszem.
I dokladnie taka ilosc sumaryczna uzytkownikow opery generuje ok. 1.7% "jawnych uzytkownikow opery".
Intuicyjnie szacuje sobie uzytkownikow opery w skali swiata na 3-5%. Mozna sie spierac, ja niepodleglosci nie bede bronil,ale to jest ta skala.

Medium napisał(a):

Originally posted by covo:

Wiekszosc... Dobre sobie

Może nie większość, ale sporo.

Originally posted by covo:

Ale chwileczke... Jesli jest tak, ze za opere biora sie (PRZEDE WSZYSTKIM)**2 koneserzy (co-by-przez-to-nie-rozumiec), harleyowcy przegladarek - to i mozesz miec racje.

Hehehe, śmiesznie mi myśleć o sobie, jak o herleyowcu lol

Dla mnie Opera jest idealną opozycją dla systemu, którego używam smile

Ryszard napisał(a):

Originally posted by covo:

mniej niz 2%


No i co z tego?
Jeden lubi tłok, masówki i ludowe festyny a inny nie.
Jest też takie powiedzenie o muchach i kupach.

ceglash napisał(a):

Originally posted by covo:

I czy aby beda wlasnie u nich w znaczacej liczbie skrypty maskujace ua...


A jaki jest sens ogólnego blokowania UA ? Właśnie przez "oszukiwanie" tego typu, wskaźnik procentowy wygląda pewnie jak wygląda. Stosuje się takie zagranie tylko do wybranych domen, na których Opera nie za bardzo chce współpracować.

Kogo tam obchodzą statystyki p Statystycznie wychodząc z psem na spacer, mamy oboje po 3 nogi więc "helloo" bigsmile

Każdy używa tego, co uważa za dobre. Mnie tam akurat odpowiada, że Opera nie ma nie wiadomo jak wielkiego udziału w rynku. Przynajmniej - jak to ujął Ryszard - nie ma tłoku na ludowym festynie smile Dzięki temu jak się o czymś rozmawia na forum to konkretnie i na poziomie, a nie: wymiana postów na zasadzie "trolololo" i innych małolatów, którzy nie dorośli żeby korzystać z takiego dobra jakim jest internet rolleyes

lemari napisał(a):

Originally posted by ceglash:

Mnie tam akurat odpowiada, że Opera nie ma nie wiadomo jak wielkiego udziału w rynku.


Ten udział przekłada się na pieniążki, a to na potencjał produkcyjny.
Nie można być elitarną niszą, oferować dobry produkt, nie mając pieniędzy.
Prawie pół roku jest cisza ze strony Opera Software; no tak były dwa "ćwierknięcia" na Twitterze wink.

aefyk napisał(a):

Czytając powyższe można by stwierdzić, że "blokując statystyki" działa się na niekorzyść Opery i to być może znaczną niekorzyść. Trochę to się kłóci z rzekomą świadomością użytkowników Opery.

lemari napisał(a):

Originally posted by aefyk:

blokując statystyki" działa się na niekorzyść Opery


Ależ my dbamy o naszą prywatność. Paradoks.

Medium napisał(a):

Originally posted by lemari:

Ależ my dbamy o naszą prywatność.

I na Operze w tym względzie jest najłatwiej smile

covo napisał(a):

Originally posted by Ryszard:

muchach i kupach.


zapomniales dodac: o muchach konformistkach. na przyklad konformistkach.

aefyk napisał(a):

Originally posted by lemari:

Ależ my dbamy o naszą prywatność. Paradoks.


Oczywiście, "świadomy" zawsze się wykpi. A w jaki sposób jest naruszana i jakie konsekwencje nam grożą?

ceglash napisał(a):

Originally posted by lemari:

Originally posted by ceglash:

Mnie tam akurat odpowiada, że Opera nie ma nie wiadomo jak wielkiego udziału w rynku.


Ten udział przekłada się na pieniążki, a to na potencjał produkcyjny.
Nie można być elitarną niszą, oferować dobry produkt, nie mając pieniędzy.



Ja to pisałem bardziej w odniesieniu do własnej osoby (co z resztą w zdaniu zawarłem ale ok wink

Wiadomo, że każdy chce mieć dużo kasy w firmie i ją rozwijać robiąc jeszcze więcej kasy, zdobywać większy udział w rynku itp. itd. - tylko że to jest problem i strategia firmy - jak tego dokonać. Z punktu widzenia użytkownika - problem raczej nie istnieje, bo przywiązanie do produktu robi swoje, ale znalezienie coś na jego zastępstwo nie będzie wcale takie trudne. Już dziś spora ilość z osób używających Opery na codzień korzysta z czegoś innego, bo po prostu internet stał się ciężki i nasza ulubiona przeglądarka nie radzi sobie w większości wypadków z zawartością na stronach. Po to się zatrudnia od tego specjalistów i płaci im pewnie nie małe pieniądze żeby firmę pchać w górę. W Opera Sofware najwidoczniej jest coś nie tak jeśli o to chodzi, bo wersja przeglądarki na komputery osobiste nigdy z tego co pamiętam nie zawojowała rynku procentowo, a mimo wszystko jakoś firma tyle lat się trzyma, prosperuje, ma pieniądze na rozwój produktów, więc ? To samo z resztą można powiedzieć o dystrybucjach Linuxa - przykładowo Ubuntu i pochodne od Canonicala. Duża firma ? Nie. Mają jakiś większy wskaźnik procentowy udziału systemu na rynku ? Nie. A mimo to dobrą strategię rozwoju przyjęli moim zdaniem. Zwłaszcza z podłączeniem pod platformę Steam. Niestety, trzeba przełamać pewne zahamowania jeśli chce się zaistnieć lub choć trochę wybić na rynku wśród molochów takich jak Microsoft, Google (które z niczego w sumie powstało), Apple. Problem polega na tym, że ci wielcy gdy za bardzo starasz się "ugryźć im trochę ze światowego tortu" rzucają ci kłody pod nogi. Canonicalowi też, ale oni jakoś sobie z tym radzą mimo ciągłych problemów ze strony Microsoftu. Ostatnio nie mieli się do czego przypieprzyć, to kazali z wersji 13.04 usunąć domyślnie ikonkę Skype bodajże. No czy to jest poważne...

Można sobie radzić i trzeba sobie radzić inaczej pozostaje ogłoszenie wniosku o zamknięciu firmy i zajęciu się czymś innym, nie wiem - uprawą działki ? p [joke]

lemari napisał(a):

Originally posted by aefyk:

A w jaki sposób jest naruszana i jakie konsekwencje nam grożą?


Originally posted by aefyk:

"blokując statystyki" działa się na niekorzyść Opery i to być może znaczną niekorzyść.


Sam sobie odpowiadasz?

Originally posted by ceglash:

Sofware najwidoczniej jest coś nie tak jeśli o to chodzi, bo wersja przeglądarki na komputery osobiste nigdy z tego co pamiętam nie zawojowała rynku procentowo, a mimo wszystko jakoś firma tyle lat się trzyma, prosperuje, ma pieniądze na rozwój produktów, więc ?


Przypominam o odejściu von Tetzchnera z OS, i konsekwencje (poddanie się?) Nowa Opera Mobile uderzająco przypomina...

ceglash napisał(a):

Ale ok, różnie bywa - ludzie przychodzą do firmy i odchodzą. Wiadomo. Tylko że napisałem o udziale procentowym Opery na rynku desktopów (komputery osobiste), a nie o wersji mobile, celowo, bo Opera na urządzenia przenośne trzyma się bardzo dobrze, czego nie można powiedzieć o jej odmianie na piece.

lemari napij się kawy coffee

andol napisał(a):

Jon von Tetzchner nie przyszedł do firmy, tylko ją stworzył. Firmę i przeglądarkę. A po wczorajszej aktualizacji Opery Mobile dla Androida spodziewam się raczej dużych strat udziału w rynku mobilnym, szczególnie jeśli Opera Mini pójdzie tą samą drogą.

Nowa Opera Mobile chodzi w miarę bezproblemowo tylko na topowych telefonach. "W miarę", bo "dzięki" oprogramowaniu zainstalowanemu w topowych Samsungach nie działają funkcje Opery dostępne po długim naciśnięciu przycisku "wstecz". Mobilnej Opery 14 nie zainstalujemy też na tabletach (ogólniej: na urządzeniach o przekątnej przekraczającej 7 cali). Na mojej low-endowej Motoroli Defy Plus (1.2 GHz, 512 MB RAM) przełączanie między kartami trwa 5-10 sekund, otwarcie strony szybkiego wybierania - nawet 5 s. Przeglądarka uruchomiła się bez problemu po instalacji po około... 30 sekundach. Drugie uruchomienie zakończyło się niepowodzeniem - po około 2 minutach oczekiwania zabiłem proces. Za trzecim razem położyłem komórkę na stole w nadziei, że Opera jednak się uruchomi. Uruchomiła się. Po jakichś 3-4 minutach. Ale przełączanie pomiędzy przywróconymi (otwartymi w pierwszej sesji) kartami trwało około 30 sekund… Brak Opera Link. Częste i długie lagi. Kosz. :/

draconair napisał(a):

To jest tylko przedsmak tego jak będzie wyglądać i funkcjonować nowa Opera na pecetach.

Nieśmiało już teraz myślę nad postawieniem krzyżyka nad całym Opera Software.

lemari napisał(a):

Originally posted by andol:

Jon von Tetzchner nie przyszedł do firmy, tylko ją stworzył. Firmę i przeglądarkę.


Dodam jeszcze, że wiedział co się święci ponad dwa lata temu:

Stało się jasne, że zarząd i ja nie podzielamy tych samych wartości i nie mamy wspólnej wizji przyszłego rozwoju Opery


http://www.dobreprogramy.pl/Wspolzalozyciel-Opery-Jon-von-Tetzchner-odchodzi-z-firmy,Aktualnosc,25740.html