Klient BitTorrent

w dziale Opera
Jarek napisał(a):

Zacząłem się dzisiaj zastanawiać, jak to właściwie jest z wbudowanym w naszą przeglądarkę klientem BitTorrent. Z tego co się orientuję, używa go niewiele osób (być może się mylę, proszę mnie oświecić), a Ci, którzy to czynią twierdzą, że nie nadaje się on do ściągania większych plików.

Czym w sumie kierował się Opera team dodając możliwość ściągania torrentów? Czy było to naprawdę tak ważne i potrzebne?
Czy nie lepiej rozwinąć możliwości zwykłego download'era, by posiadał on takie funkcje jak programy typu FleshGet - dzielenie ściąganego pliku na części, ponownie łączenie z źródłem po przerwaniu połączenia itd. Bo sam wiem z doświadczenia, że wielokrotnie w trakcie ściągania większych plikow połączenie się zrywało i niestety nie dało się dokończyć operacji (w kolumnie z orientacyjnym czasem pojawiał się napis błąd).

Z góry informuję, że to tylko moja subiektywna ocena. Może istnieje silne grono Operowców, dla których ta opcja jest przydatna i są z niej w pełni zadowoleni (chętnie poczytałbym ich wypowiedzi). Ja jednak do Torrentów wolę używać uTorrenta czy innego specjalnie do tego stworzonego programu.

Bo jak mówiła pewna gospodyni domowa w reklamie pewnego proszku do prania: Jak coś jest do wszystko, to jest do niczego. ;-)

Zajec napisał(a):

Originally posted by Jarek:

Czym w sumie kierował się Opera team dodając możliwość ściągania torrentów? Czy było to naprawdę tak ważne i potrzebne?
Czy nie lepiej rozwinąć możliwości zwykłego download'era

Osobiście za te wszystkie nieudolne ruchy obwiniam wątpliwy marketing firmy. Wydaje mi się, że jakiś developer pomyslał: wbudujemy torrenta, ludzie rzucą się na Operę. Tak zrobiono i nic z tego nie wyszło. Chyba również z powodu wątpliwej jakości tego klienta. Opera niestety ma sporo zaczętych a niedopracowanych rzeczy. Mogę sobie ulżyć:
I tak sobie można dalej wyszukiwać.

lama227 napisał(a):

Od przybytku głowa nie boli. Tak serio, to te dodatkowe funkcje nawet jeśli ubogie spełniają swoją rolę... edukacyjną. Dla mego syna IRC zaczął się od Operowego klienta. Podobnie było z torrentami. Co do poczty w html jestem przeciwny. Poczta powinna pozostac czysto tekstowa. IMAP nie mam gdzie użyć. Java script do poprawki smile
PS. Właśnie "szantażem" zmusiłem kolejną osobę do sprawdzenia Opery i się spodobało smile

Jarek napisał(a):

Originally posted by Zajec:

Wydaje mi się, że jakiś developer pomyslał: wbudujemy torrenta, ludzie rzucą się na Operę.



Tak jakby na siłę szukali nowych użytkowników, zachęcając ich nowymi możliwościami Opery. Dziwne. Bo jak coś się nie sprawdza, to poprostu to zostawiają. Powinni konsultować poważniejsze posunięcia z użytkownikami i byłoby lepiej. ;-)

Originally posted by Zajec:

  • Klient IRCa jest ale bez pokazywania kto ma np. +h na kanale. Nie można też wyłączyć sobie emotikonek (z interfejsu).
  • Klient pocztowy mamy, ale bez tworzenia wiadomości XHTML.
  • Obsługę IMAP zrobili, ale sporo osób narzeka że kuleje.
  • UserJS stworzono ale nie można ich łatwo instalować ze stron.


  • Do tego bym jeszcze zaliczył widżety, które miały chyba konkurować z rozszerzeniami z FF i raczej nic z tego nie wyszło.

    golew napisał(a):

    Originally posted by Jarek:

    Do tego bym jeszcze zaliczył widżety, które miały chyba konkurować z rozszerzeniami z FF i raczej nic z tego nie wyszło.


    Ale przecież Operowe widżety a Firefoksowe rozszerzenia to całkiem inne rzeczy. Rozszerzenia zmieniają możliwości przeglądarki, widżety to dodatkowe "zabawki", osobne programy, wykorzystujące tylko silnik Opery.

    Zaufany napisał(a):

    BitTorent w Operze działa tak samo dobrze, jak FTP i ściąganie po HTTP. Sprawdza się w przypadku odpowiednio małych plików. Wymagał też relatywnie mało prac implementacyjnych. Jeśli ktoś ma ochotę ściągać coś, co nie zmieści się w czasie jednej, standardowej sesji z przeglądarką, powienien zaopatrzyć się w dedykowaną aplikację, dotycyz to wszystkich, wymienionych protokołów.

    Barthezdeleted napisał(a):

    Wymienione przez was wcześniej dodatkowe funkcję Opery doskonale spełniają role do jakiej zostały stworzone: zapewniają podstawowe (i zarazem najczęściej używane) specyficzne dla nich funkcje. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie chyba porównywał Opera Mail do aplikacji pokroju The Bat!, czy wbudowanego klienta bittorrent do programów typu Azureus. Podobnie zresztą jest z czytnikiem RSS, klientem IRC itd.

    Cel w jakim Opera posiada te funkcję jest prosty. Ma to za zadane zapewnić mi możliwość jednorazowego ściągnięcia pliku z torrentów gdy będę tego potrzebował, bez potrzeby instalowania zewnętrznej aplikacji do tego celu. Ma umożliwić mi subskrypcje kanałów Informacyjnych bez potrzeby instalowania dodatkowej aplikacji etc.

    Czy było to zagranie marketingowe? Pewnie tak - w podobny sposób w jakim zagraniem marketingowym jest umieszczenie klienta poczty, czytnika rss etc. Czy był to główny cel wprowadzenia takiego rozwiązania? Na pewno nie.
    Stawiam, na to że lepszym posunięciem od wprowadzania klienta torrent do Opery było by stworzeniu paru stron typu KillBillBrowser / DestroyIE / ExplorerIsEvil i temu podobnych nie za ciekawych zagrań marketingowych, z młodzierzą wypisującą opera rulez! na czele wink

    Originally posted by Jarek:

    Do tego bym jeszcze zaliczył widżety, które miały chyba konkurować z rozszerzeniami z FF i raczej nic z tego nie wyszło.


    Gdzie to przeczytałeś? bigeyes

    Zaufany napisał(a):

    Tak mi się przypomniało. Klient IRC w Operze potrafi w locie zmieniać sobie kodowanie znaków. W określonych wypadkach bardzo fajna rzecz. Aby sporadycznie pogadać sobie z kimś w zupełności wystarczy. Aczkolwiek te emotikony to poroniony pomysł.

    Widżety Opery to proste aplikacje napisane w językach stworzonych na potrzeby WWW. W przeciwieństwie do podobnych rozwiązań z innych firm, potrafią jednak pracować na wielu, różnych systemach operacyjnych.

    Klient eMail. Jeśli ktoś posiada 1 konto eMail, nawet IMAP, Opera w sumie będzie działała dobrze. Potrafi wysłać poprawny eMail, pozwala dowolnie cytować wiadomości. Potrafi przeczytać eMail HTML, jak jakiś... barbarzyńca go przyśle. Może w czasach łebmejli nie jest to zbyt potrzebne, ale kiedyś było i wiele osób się do tego przyzwyczaiło.

    Przy okazji, wiadomości XHTML byłyby nieotwierane przez oprogramowanie Microsoftu, więc ich tworzenie jest złym pomysłem... Trzeba będzie to kiedyś przetestować, jak działa.

    UserJS stworzono dla osób, które potrafią samodzielnie tworzyć pliki JS. Dla nich się sprawdza. To jest bardzo niebezpieczna technologia, więc pozostałe osoby nie powinny sobie tego instalować. Od poprawiania bugów na stronach WWW są inne rzeczy.

    Barthezdeleted napisał(a):

    Originally posted by Big_Z:

    jak jakiś... barbarzyńca go przyśle.


    Używając Opery i głosząc takie poglądy podnosisz rękę na kroczący postęp. Za to, w interesie tegoż postępu, rękę tą Ci odrąbią... ;>
    (sorry, nie mogłem się powstrzymać wink)

    Zajec napisał(a):

    Originally posted by Big_Z:

    UserJS stworzono dla osób, które potrafią samodzielnie tworzyć pliki JS. Dla nich się sprawdza. To jest bardzo niebezpieczna technologia, więc pozostałe osoby nie powinny sobie tego instalować. Od poprawiania bugów na stronach WWW są inne rzeczy.


    Śmiem twierdzić że jest to mniej niebezpieczne rozwiązanie od rozszerzeń Firefoksa. Nasz UserJS może tylko grzebać w wyświetlnach stronach, a Fx pozwala rozszerzeniom ─ o ile wiem ─ na znacznie więcej. Jeżeli ludziom od Fx udało się zbudować stronę dla bezpiecznych rozszerzeń, czemu Opera nie może zrobić tak samo z UserJS? Przykład że da się to zrobić mamy dobry.

    A UserJS ma możliwości o wiele większe niż poprawienie jakiegoś śmiesznego buga wybranej strony. Myślę że mogłoby być silnym argumentem za Operą, ale obecna forma instalacji tych dodatków wyklucza ich zastosowanie na szerszą skalę.

    Nie wiem też czemu uważasz że UserJS jest zarezerwowane dla osób ze znajomością JS. Przecież zawsze można poprosić "speców" o napisanie jakiegoś skryptu.

    Barthezdeleted napisał(a):

    Originally posted by Zajec:

    Jeżeli ludziom od Fx udało się zbudować stronę dla bezpiecznych rozszerzeń, czemu Opera nie może zrobić tak samo z UserJS?


    No właśnie... Skoro istnieje nawet (nieużywane chyba przez nikogo) Opera setups ...

    Zaufany napisał(a):

    Atak Wandali na Rzym był postępem... Tyle mnie bzdur na lekcjach historii nauczyli...

    Swoją drogą, jakby ktoś chciał robić tutaj prawdziwy postęp, to powinien zrobić nowy protokół. W dodatku wiele osób, które wysyła wiadomości HTML, robi to nieświadomie, bo i tak nie formatuje tekstu. Niestety nie mogę sprawdzić jak duża to liczba, bo mi nikt nic nie wysyła, nie licząc oczywiście spamu. Poza tym ja nikomu nie zabraniam wysyłac eMail w formacie HTML. Nikomu nie zwracam uwagi, że coś takiego robi. Niech sobie jest tym barbarzyńcą...

    O UserJS faktycznie trochę nienajtrafniej się wyraziłem. W każdym razie, jakby w Operze tworzyliby UserJavaScript dla normalnych ludzi, to zrobiliby interface dla normalnych ludzi. Byłby prawdopodobnie bardzo zbliżony do tego, co mamy z Widżetami, z tą jednak różnicą, że tutaj byłoby jeszcze ustalane ręcznie przez użytkownika, do jakich domen ów skrypt miałby dostęp. Może jeszcze przydałaby się gdzieś informacja, że na stronie pracują dodatkowe skrypty. To trochę więcej pracy.

    Zajec napisał(a):

    Originally posted by Big_Z:

    O UserJS faktycznie trochę nienajtrafniej się wyraziłem. W każdym razie, jakby w Operze tworzyliby UserJavaScript dla normalnych ludzi, to zrobiliby interface dla normalnych ludzi. Byłby prawdopodobnie bardzo zbliżony do tego, co mamy z Widżetami, z tą jednak różnicą, że tutaj byłoby jeszcze ustalane ręcznie przez użytkownika, do jakich domen ów skrypt miałby dostęp. Może jeszcze przydałaby się gdzieś informacja, że na stronie pracują dodatkowe skrypty. To trochę więcej pracy.


    Czy na pewno wymagałoby większej pracy? Sposób pobierania, instalowania, przechowywania i usuwania tego (UserJS) mógłby spokojnie być identyczny jak przy widżetach. Powiadomienia? Opera zazwyczaj wie kiedy UserJS zaczyna działać na podstawie linijki z "include" ─ wystarczy wtedy użyć tego powiadamiacza który wyskakuje przy pop-upach czy zakończonym transferze. Jest jeszcze kwestia tych UserJS, które uaktywniają się na każdej stronie. Wystarczy przy instalacji takiego UserJS wyświetlić ostrzeżenie, podobnie jak Opera ostrzega przy instalowaniu widżetów z domen innych niż widegets.opera.com.

    W ten sposób 80% kodu to copy&paste. I nawet tego kopiowanego kodu nie powinno być zbyt dużo zakładając poprawną obiektowość kodu Opery.

    Pominięte przeze mnie szacowane 20% to kod do edytowania linijek include. Aby użytkownik mógł zmieniać adresy stron gdzie aktywuje się UserJS.

    P.S.
    Jeszcze kwestia witryny userjs.opera.com ─ myślę, że tutaj też można w sporym stopniu wykoszystać kod istniejącej widgets.opera.com.

    Zaufany napisał(a):

    Obecne UserJS oni i tak zrobili na potrzeby własnych, wewnętrznych testów. Nic więc ich nie kosztowało upublicznienie tej opcji z tą uwagą, że jest przeznaczona tylko dla power userów. Ja nie widzę problemów i wad w udostępnianiu możliwości oprogramowania tylko tej grupie.

    Gdyby chcieli udostępnić ją dla wszystkich, trzeba by było dorobić kilka rzeczy. Nie twierdzę, że jest to bardzo czasochłonne. Osoby dobrze znające interface przeglądarki powinny uporać się z tym w ciągu tygodnia, może trochę dłużej. Mam na myśli oczywiście wersję stabilną. Możliwe, że należałoby to wtedy jakoś to zintegrować ze skryptozakładkami czy skryptoguzikami, kolejnymi opcjami zrobionymi dla power userów. Ale to też niewiele więcej czasu. Nikt jednak nie uznał, że taka opcja jest Operze bardzo potrzebna.