Klient poczty - help!

w dziale Opera Mail - poczta, czat, grupy dyskusyjne i kanały informacyjne
bedrzich napisał(a):

Witam wszystkich,
Jestem świeży na forum, ale programu używam już długo na windozie. Teraz działam na Linuxie (Mandrake9.2) i zainstalowałem sobie moją ulubioną Operkę. Jak zaimportować wiadomości, książkę adresową i ustawienia z Outlook Express 6 z windy? Nawet skopiowałem cały ten towar na partycję linuxową i nic.... Innymi programami też (KMail, Evolution, Mozilla)
Pozdrawiam
Piotr

quiris napisał(a):

w Linuksie w twoim katalogu domowym jest ukryty katalog .opera. W nim jest cały profil Opery strukturalnie bardzo podobny do tego windowsowego. Można tam wrzucić cały profil i poustawiać ścieżki dostępu.

Dziś zamierzam robić współdzielony katalog profilu między Windows, a Linuksem. Postaram się opisać swoje wrażenia i spostrzeżenia.

bedrzich napisał(a):

OK - w porządku, jest niemalże identyczny ale ja chcę zaimportować wiadomości i ks. adresową z OE6 (nie miałem ustawionego klienta poczty Opery w windzie) i w opcji Plik>Importuj>Pocztę mogę dodać tylko pocztę z Netscapa i Unixa. Chodzi mi o pliki *.dbx i *.wab (bo gdzieś tam mam życiowo ważny adres mailowy). Skopiować je? Gdzie? Zmienić rozszerzenie? Sprawę komplikuje fakt że nie mogę odpalić windy, mogę za to odczytać partycje windows
Pozdro
Piotr

quiris napisał(a):

Originally posted by bedrzich
ja chcę zaimportować wiadomości i ks. adresową z OE6 (nie miałem ustawionego klienta poczty Opery w windzie)

IMHO nie da się. Musisz zaimportować do windzianej Opery z Outlooka.

bedrzich napisał(a):

cry
To pech....

mina86 napisał(a):

hmm... czemu nie mozesz odpalić windy? Bo albo ją całkowicie wywaliłeś (lecz wówczas wspominanie o partycji windowsowej nie ma sensu) lub masz źle skonfigurowanego bootloadera (w tym przypadku można to naprawić).

bedrzich napisał(a):

To nie to - po konsultacji wywnioskowałem że mam jakiegoś robala (blastera?) - w momencie uruchamianie ekranu z menu wyboru użytkowników (ale w końcu nie wyświetla się) pojawia się komunikat że usługa COM+ (jakoś tak?) powoduje nieoczekiwany sygnał na zamknięcie systemu i do restartu pozostaje 60 sek. Ponieważ w tym czasie nie ma możliwości zalogowania do systemu - d....pa blada .
Pozdrawiam
Piotr

wuja napisał(a):

Originally posted by bedrzich
....zamknięcie systemu i do restartu pozostaje 60 sek. Ponieważ w tym czasie nie ma możliwości zalogowania do systemu - d....pa blada .
Pozdrawiam
Piotr



No to na początek:
Start==>Uruchom==>i w okienku wpisz shutdown -a
No i zwalcz drania.

bedrzich napisał(a):

Ba - ale nie mam dojścia do Stratu - zaczyna się wyłączać PRZED pojawieniem się normalnego (cokolwiek to znaczy!) pulpitu windy...
uprzedze pytania - dyskietki ratunkowej - brak, backupu - też, tylko płyta instalacyjna...
BTW: Gdzie się taki uchował?!
Pozdro
Piotr

wuja napisał(a):

A dasz radę F8 przytrzymać w czasie odpalania. Może w safemode da radę powalczyć

jedrzej napisał(a):

a ctrl-alt-delete działa? jesli nie menedżer procesów(stąd DA się uruchamiać programy i shutdown -a działa) to może chociaż okno logowania ? spróbuj.

bedrzich napisał(a):

Się winda odpaliła w końcu w trybie awaryjnym - dzięki wszystkim za podpowiedź!!
Pozdrawiam
Piotr

AbdulMumit napisał(a):

Czy sa juz jakies wyniki prac nad wspoldzielonym katalogiem windy i linuksa? Jesli tak, bardzo chcetnieo obejrze.

Od poniedzialku stane przed problemem, a jestem cienki w te klocki. Na razie probuje zmusic moja Opere do tego, zeby mi z pewnego konta e-mail nie wywalala co chwila komunikatu o bledzie... smile

quiris napisał(a):

Originally posted by AbdulMumit
Czy sa juz jakies wyniki prac nad wspoldzielonym katalogiem windy i linuksa?


Więc po pierwsze należy profil wgrać na partycję, na którą można zapisywać zarówno pod Linuksem, jak i Windowsem. Czyli wchodzi w grę FAT16, FAT32, bądź NTFS (jedyne bezpieczne rozwiązanie umożliwiające bezproblemowe zapisywanie na partycji NTFS pod systemem Linux oferuje Captive Driver [http://www.jankratochvil.net/project/captive/]).
W dwóch pierwszych przypadkach standardowo jądro Linuksa oferuje możliwość zapisu, w trzecim tylko po zainstalowaniu sterownika Captive.
Ponieważ mam na dysku partycję FAT16, dlatego zdecydowałem się na wykorzystanie tego dysku.
Na tej partycji utworzyłem katalog OperaProfile i wgrałem do niego tylko część profilu (jednak obawiam się współdzielenia całego profilu z uwagi na to, że system Linux i Windows mają swoje specyficzne opcje w pliku opera6.ini).

Koniec części pierwszej. Reszta wieczorem... smile

bedrzich napisał(a):

W końcu dokonałem inportu, ale troche "dookoła" ;-) . Po odpaleniu Windowsów dokonałem importu poczty z OE do Opery, ale po całym procesie pojawiał się komunikat o błędzie. Mimo to część wiadomości zostało zaimportowanych. W związku z tym zrobiłem jeszcze inaczej - zainstalowałem w windzie Mozillę, zaiportowałem co chciałem z Outlook Exp., przełączyłem na linuxa, skopiowałem pliki na jego partycję i zaimportowałem do Opery. Fizycznie pewnie powiecie - fakt, ale działa! A to najważniejsze. Ponieważ nic nie zapisywałem spod linuxa na partycji windows to wystarczyło mi to co jest "fabrycznie pod maską" Mandarynki, ale chyba jednak na dłuższą metę bez Captive Drivera się nie obejdzie
Pozdrawiam
Piotr

quiris napisał(a):

Originally posted by quiris
Koniec części pierwszej. Reszta wieczorem... smile

Ten wieczór przedłużył się nieco smile. Ech... W sumie nie ma specjalnie o czym pisać, bo prawie wszystko zostało już pięknie opisane na Opera7Wiki.
Jednak muszę przekazać parę uwag, które wynikły z paru problemów doryczących tego zagadnienia.
Po pierwsze odkryłem dziwne zjawisko związane z współdzieleniem profilu pomiędzy systemami i plikiem javapath.txt. Otóż zgodnie z receptą jaką zamieszczono na http://nontroppo.org/wiki/Opera7Tips cały profil z wyjątkiem opera6.ini (również plik rejestracyjny opera-u.reg należy przenieść do współdzielonego katalogu!) jest wspólny dla obu wersji. Plik javapath.txt zmieniany przez edycję preferencji zawierający ścieżkę do JRE znajduje się we współdzielonym katalogu. Jednak Opera do uruchamiania JRE używa domyślnej lokalizaji ~/.opera, dlatego po wyedytowaniu w preferencjach ścieżki należy zamknąć Operę i skopiować omawiany plik do domyślnej lokalizacji.
Informacje o arkuszach CSS użytkownika w Operze dla Linuksa trzymane są w oddzielnym pliku userstyle.ini (w Operze dla Windows jest to specjalna sekcja w opera6.ini).

quiris napisał(a):

Problem z plikiem javapath.txt jest znany

Zajec napisał(a):

Żeby juz nie zakładać nowego wątku:
Od kilku (3?) dni mój M2 nie może pobrać maili ze skrzynki Onetu. Wyskauje błąd:

Błąd wewnętrzny. [Odpowiedź serwera:-ERR Unknown AUTHORIZATION state command]


Czy moglibyście mi pomóc? Dodam jeszcze, że z początku pomyślałem że to coś z hasłem (samo się zmieniło? sam nie wiem) i chciałem wpisac jeszcze raz, ale oba pola są nieaktywne (login i pass)

Ryszard napisał(a):

Udało Ci się pewnie przestawić "Uwierzytelnenie" na Brak. Ustaw Tekstowe i wtedy stosowne pola będą aktywne

Zajec napisał(a):

No faktycznie, zdolna ze mnie istota... Dzięki piękne !